Na polskich wsiach przybywa starych kawalerów

Coraz więcej mieszkanek polskich wsi podejmuje studia i przenosi się do miast. Mężczyźni, z kolei, bardziej przywiązani do tradycyjnej pracy “na roli” nierzadko nie mogą znaleźć życiowej partnerki. Jak wynika z badania, które prowadziła prof. Janina Sawicka z Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na polskiej wsi mamy do czynienia ze zjawiskiem, które można było już obserwować w innych krajach.

- Wystarczy sobie przypomnieć organizowane jeszcze niedawno przez biura matrymonialne w Norwegii “autobusy na zabawę”, które woziły na wsie dziewczyny dla rolników. Praca na wsi jest trudniejsza, zostaje tam więcej mężczyzn, a więc i więcej starych kawalerów – mówi prof. Janina Sawicka. Jeszcze do niedawna sytuację, która najbardziej widoczna jest na wschodzie kraju, ratowały Ukrainki, które przyjeżdżały do Polski i zostawały. Ale teraz, kiedy otworzyły się granice Unii, Ukrainki po prostu nie zatrzymują się w Polsce, jadą dalej – dodaje prof. Sawicka.

Dlaczego dziewczyny nie chcą wiejskich chłopców? – Bo oni piją. Kiedy byłam niedawno w podlubelskiej wsi, z której pochodzę też spotkałam 10 chłopaków, alkoholizm to tragedia polskiej wsi – tłumaczy prof. Sawicka.

Zobacz również Zlecenia dla firm.

Dodaj komentarz